piątek, 16 listopada 2018

General(n)i(e) - dziwna firma, natępny rozdział walki z wiatrakami

Pozwólcie państwo, że z grubsza nakreślę historię choroby:
Z pewnych względów chciałem wycofać środki z polisy, na której zbierałem miesięcznie parę stówek na starość, decyzję podjąłem przed minięciem wstępnie ustalonego okresu 10 lat, po których likwidacja była bez żadnych opłat, zostałem uprzedzony, że będzie mnie to kosztować około tysiąca do dwóch opłat manipulacyjnych.
Spotkałem się z przedstawicielem firmy w miejscu mojego stałego zameldowania, w obecności pełnoletnich świadków, ręcznie, nie na komputerze, napisałem wniosek o likwidację polisy w trybie natychmiastowym. Przedstawiciel sprawdzał na bieżąco poprawniść wypełnienia wniosku, nie miał uwag. Było to  pamiętnego 25 września tego roku.
Przedstawiciel podał mi stan konta, powiedzmy XX XXX.
Po niespełna miesiącu otrzymałem pismo, na papierze firmowym, z centrali, od firmy, do której przypomnę, przelewałem co miesiąc parę stów od około 8 lat, że nie mogą mi wypłacić moich pieniędzy, gdyż we wniosku (w którym dla uświadomienia wszystkim czytelnikom doniosłości mojego błędu było miasto mojego urodzenia, Szczecin) nie została wypełniona rubryka: kraj urodzenia!(!!!!).
Po wielu perypetiach (patrz niżej) otrzymałem wypłatę zmniejszoną o wartość za którą z grubsza można kupić używany samochód, nie jakieś cudo, ale taki porządnie utrzymany mercedes W124 z klimą, który jeszcze parę ładnych lat pojeździ.
Poniżej dalsza korespondencja z wymazanymi, z oczywistych względów, danymi (czytać korespondencje trzeba od dołu, niestety)




Re: Odpowiedź G..ali na: Re: Uzupełnienie danych dyspozycji wypłaty polisy nr YYYY.
Mam następne pytania, odnośnie powyższego:

1. Czy dobrze zrozumiałem, że jeśli podpiszę wspomniany/załączony aneks do umowy, uzyskam wypłatę likwidacyjną w należnej mi od początku pełnej kwocie i będę mógł bez przeszkód zerwać z wami wszelkie zależności? Czy będzie to wymagało odrębnego aneksu lub wniosku? Bo aneks napisany jest jakimś niezrozumiałym dla człowieka z wyższym wykształceniem, jako tako władającego językiem ojczystym, można nawet powiedzieć, że z zacięciem humanistycznym (dokonuję korekt powieści w wydawnictwie) urzędniczo-prawnym bełkotem. Nie można napisać zrozumiale, że w aneksie chodzi wyłącznie o uwzględnienie obowiązującego i narzuconego przez urząd ochrony konsumentów przepisu, o ograniczeniu opłaty likwidacyjnej,  a reszta pozostaje bez zmian? A może chodziło o pretekst do dalszego opóźnienia wypłaty, w końcu to parę tysięcy na koncie przez następny tydzień lub dwa, potrzebny klientowi na przeanalizowanie, podpisanie, a poczcie na dostarczenie papierowego wniosku (na co pójdą następne drzewa), w dodatku w dwóch egzemplarzach, podczas gdy od dawna istnieją emaile, w których ustalenia są prawnie uznawane, informuję także tych mniej zorientowanych, że istnieje podpis elektroniczny (posiadam i używam takowego). Jakieś pomysły, nie narzucają się same?

2. Czy firma G....li nie mogła zawiadomić mnie o poniższym w czasie zapytania (kuriozalnego) o kraj mojego urodzenia, że istnieje aneks, który należy podpisać, aby otrzymać wypłatę całości należnej mi kwoty?

3. Czy firma w G....ali w ogóle miała zamiar powiadomić mnie o powyższym aneksie? Myśleliście, że może nie zauważę braku ponad X 000 z moich pieniędzy???

4.  Czy chcielibyście (tu pytanie do człowieka, mam nadzieję, czy też ludzi, odpowiadających na mój mail), być obsługiwani przez firmę, której nie przeszkadza nic, żeby pobierać od was pieniądze, ale kiedy ma je wypłacić, najpierw nie wypłaca w terminie, podając kuriozalny powód, potem wypłaca mniej, nie informując dlaczego, a dopiero na wyraźne pretensje, że brakuje ponad X 000 z waszych,  należnych wam pieniędzy, łaskawie informuje, że trzeba jeszcze dodatkowo poczynić następne kroki, opóźniające wypłatę? Ja bym nazwał taką firmę bandą oszustów i krętaczy i zerwał z nimi wszelkie kontakty, po czym rozgłosił wszem i wobec, jak zostałem potraktowany, aby ustrzec przed nimi ludzi, których mam okazję lub chęć nie narażać na nieprzyjemności. (Czego nie omieszkam uczynić).

5.  Czy, skoro są takie przepisy, że UOKiK zmniejszył opłatę likwidacyjną, nie należy bezzwłocznie poinformować o tym każdego, kto zechce dokonać likwidacji, o konieczności podpisania takiego aneksu, w momencie podejmowania tej decyzji, a nie po pierwszej, okrojonej pokaźnie i dodatkowo opóźnionej wypłacie, dopiero na wyraźne upomnienie się o resztę? Chcecie mieć następne takie przypadki czy liczycie, że ktoś nie wie, ile uzbierał na koncie i może się nie upomni? A nuż nie zauważy, co?

6.  Czy w ogóle widzicie jakieś swoje uchybienia w traktowaniu klientów, czy może jest to standardowa procedura firmy, zgodna z jej strategią maksymalizacji zysku za wszelką cenę? Bo jak dotąd nikt nie poczuł się do wyrażenia choćby ubolewania nad sposobem potraktowania w sumie normalnej dyspozycji, do której mam prawo. Tak, mam prawo do otrzymania niezwłocznie wszystkich moich pieniędzy, bez wyjaśnień, dodatkowych pism, ponaglania, brakujących kwot, pytań, pieniędzy, które na parę lat powierzyłem w zarządzanie waszej, pożal się istoto najwyższa, grupie niekompetentnych, nieempatycznych i jak widać na załączonym obrazku, nie mających nawet pojęcia, w jakim kraju leży Szczecin, urzędników.


Pozostający w oczekiwaniu na w miarę akceptowalną odpowiedź

Autor Bloga
Urodzony w Polsce, w Szczecinie, (gdyby ktoś zapomniał)

W dniu śr., 14.11.2018 o 11:36 <centrumklienta@ge...ali.pl> napisał(a):

Szanowny Panie,

Uprzejmie informuję, że wskazana wypłata nie uwzględniała aneksu UOKiK zmniejszającego opłatę likwidacyjną. W załączniku przesyłam konkretny dokument, który proszę uzupełnić i przesłać w dwóch egzemplarzach na adres warszawskiej centrali:
ul. Przestępców 15b, 02-676 Warszawa.
___________________________

Osoba odpowiedzialna za odpowiedź: Iksiński Artur


Pozdrawiam,

Iksiński  Artur

Specjalista ds. Relacji z Klientami
___________________________

Centrum Klienta
Departament Obsługi
Tel: 9 VVVVVV
Fax: +48 22  00
Email: centrumklienta@ge...li.pl
http://www.g...ali.pl




W dniu 2018-11-12 08:20, Autor.bloga@mail.com pisze:
Proszę o uzupełnienie danych w kwestii:
Dlaczego ze stanu konta XX XXX PLN (w sierpniu) wypłacono mi ZZ ZZZ PLN?
Podczas spotkania, na którym podjąłem decyzję o likwidacji konta uzyskałem informację, że stracę na wcześniejszej wypłacie około 2 000 PLN, a nie YY YYY !

AUTOR BLOGA  
ul. JAKAŚ 2
71-UUU Szczecin


W dniu czw., 25.10.2018 o 08:45 Autor <autor.bloga@gmail.com> napisał(a):
W odpowiedzi na wasze pismo z dn. 15.10.2018, dotyczące braku wystarczającej informacji we wniosku o dyspozycję wypłaty polisy nr XXXXX informuję, że kraj urodzenia to Polska.
Jednocześnie uważam wasze pismo za przejaw biurokratycznego absurdu i jawnej chęci opóźnienia wypłaty mi moich pieniędzy bez zbędnej zwłoki po otrzymaniu ode mnie dyspozycji.
Osoba, która sformułowała to pismo najwyraźniej powinna odświeżyć wiadomości uzyskane podczas kursu szkoły podstawowej, włączyć którąkolwiek wyszukiwarkę internetową i sprawdzić, ile na świecie istnieje Szczecinów, pisanych w ten właśnie sposób lub zostać pouczona przez zwierzchnika (o ile to nie on wydał polecenie zwlekania za wszelką cenę), że dane klienta, które posiada wasza firma, a które umożliwiają pobieranie od niego pieniędzy muszą wystarczyć, aby mu jego pieniądze wypłacić bezzwłocznie na jego żądanie. 
Jeśli dyspozycja wypłaty jest sporządzana w obecności waszego przedstawiciela, pod adresem stałego zameldowania właściciela polisy, ręcznie wypełniona i podpisana, to czego nie rozumiecie z mojego wniosku?
Jeśli w Ge....li pracują ludzie, którzy mają problemy ze zrozumieniem podstawowych rzeczy w kontaktach ze swoimi klientami, to niestety będę musiał zrezygnować na stałe z oferowanych przez was usług, a wiadomość o powyższym rozpowszechnić wśród licznych znajomych i nieznajomych, za pośrednictwem wszelkich dostępnych mi mediów.

Autor bloga
ul. 
71-xxx Szczecin
miasto urodzenia: Szczecin
kraj urodzenia: Polska


Tak więc niniejszym przestrzegam wszystkich przed znaną na rynku ubezpieczeń firmą, chyba że ktoś chce bardzo komplikacji, straty czasu i nie chce swoich pieniędzy uzyskać niezwłocznie bez dodatkowych wysiłków.

PS. Do tej pory nie otrzymałem reszty pieniędzy, chwilowo sprawa utknęła na wyjaśnianiu, czy aby na pewno nie będę miał w życiu więcej z nimi do czynienia. 

Mój mercedes musi jeszcze na mnie poczekać.

niedziela, 26 listopada 2017

Ogłoszenie o facebooku

Niniejszym informuję, że nagle zniknąłem z FB.

Zlikwidowałem konto.
Mam dość segregowania dochodzących informacji w ten sposób, że ma się wrażenie życia w bańce, w której wszyscy myślą tak samo. To miłe dla narcyza, ale nie dla mnie.
Mam dość tracenia mnóstwa czasu na banalne i nic nie wnoszące memy, ciekawostki, które zapomina się chwilę później, odzyskany czas zamierzam przeznaczyć na doskonalenie tego, co zawsze chciałem zrobić w źyciu - rysować, szkicować, nauczyć się grać na instrumencie, wziąć się za swoje życie tak, abym był szczęśliwy z własnej działalności, posiądniętych umiejętności i dokonań, a nie z podziwu z umiejętności doboru czyichś aktywności do ogłoszenia na własnej ścianie.

Skomplikuje to nieco kontakt ze mną niektórym ludziom, znajomym, ale jak zechcą - znajdą drogę do mnie, jak nie zechcą - tym lepiej.
Jak się chce - szuka się sposobu, jak się nie chce - wymówki.

Tak dla formalności wspomnę, że zawsze można do mnie napisać na adres mailowy:
memta@o2.pl, nie zaglądam tam codziennie, to poczta, żeby mieć spokój od ofert imiennych i spamu.

Szykują się duże zmiany w moim życiu, więc aktywność internetową ograniczam do minimum, minimum - to właśnie ten blog.

Trzymajcie się w tym pociągu, co odchodzi. A przynajmniej macie takie wrażenie, że jesteście  w tym pociągu. Ale to ja jestem w pociągu, a wy, którzy macie FB, oddalacie się, od życia, od ludzi, od prawdziwych odczuć.

Wszystkiego dobrego!

PS. To niby nic takiego - pozbyć się FB, ludzie żyją bez tego w ogóle,  ale ja byłem na nim bardzo aktywny, miałem go ponad 8 lat, nie jest to więc wpis w rodzaju: Patrzcie! Jaki to ja dzielny jestem, miałem, nie mam, ogłosiłem, zwyciężyłem... To po prostu zmiana filozofii życiowej, pod wpływem ważnych dla mnie ludzi. I wcale nie traktuję po tym akcie tych, którzy z niego korzystają jakoś inaczej, gorzej, wręcz przeciwnie, dobrze ich rozumiem, to był duży rozdział w moim życiu.

środa, 1 listopada 2017

Marsylia - minimax II, czyli minimum słów, maksimum fotek




Byłem w Marsylii niecały tydzień temu, gdy u nas szarugi, 8 stopni, wiatry i deszcze, tam w dzień 18-24 stopnie, słonecznie, żadnych opadów od kilku miesięcy.
Dzielę się więc.
Jak starczy mi wytrwałości poopisuję fotki, na razie niech obrazy przemówią same za siebie:

Niecały rok temu zafundowali sobie napis w stylu Hollywood na wzgórzu, podobno po serialu Netflixa








Marinę mają wypasioną






 No stromo!






 Kościół Notre Dame de la Gard, z którego są prawie wszystkie fotki z szerszymi widokami 



 Notre Dame de la Gard w środku








                                      





 w Ameryce biją Murzynów, a w Marsylii palą auta na ulicach



 Cyrk przyjechał!!! Na kółkach!